W miasto Nissanem Qashqaiem test

admin
14 października 2016
Bez kategorii

W dzisiejszym artykule zaprezentuję Wam Nissana Qashqai-a. Patrząc na karoserie nie sposób wspomnieć o rywalu jakim jest Renault Kadjar. Wspólną cecha tych dwóch pojazdów są pokrewne napędy. Front samochodu nie wszystkim może się podobać ale mnie osobiście się podoba. Reflektory przednie wykonano w technologii full red z samoczynną regulacją wysokości. Tylna część bryki jaki i przód ładnie się prezentuje za sprawą zadniego spojlera oraz przetłoczenia na klapie bagażnika. W dzisiejszych czasach motoryzacja poczyniła spore kroki w profilowaniu blach nadwozi. Środek samochodu jest wspaniale zaprojektowane, w testowym aucie miałem skórę zjednoczoną z alkantarą. Fotele gwarantują komfortowe podróżowanie także poprawnie trzymają w zakrętach. Plastik na boczkach drzwi jest spartański. Klamki we wnętrzu auta są chromowane. Siedmio calowy dotykowy wyświetlacz działa dobrze. Ciekawą opcją jest wybór w ustawieniach czułości działania kierownicy, aby tą opcje zmienić trzeba się nieco naklikać. Skrzynia biegów manualna funkcjonuje nadzwyczaj poprawnie długość przełożeń są nader krótkie. Stylistycznie środek bardzo mi się podoba tworzywa zużytkowane we wnętrzu są słusznej jakości są także dobrze spasowane. Na tylnej kanapie siedzi się ekskluzywnie nawet obszerne osoby znajdą dobrą pozycję. W tunelu środkowym mamy przycisk do włączania tudzież wyłączania podgrzewania foteli. Podłokietnik z dwustopniowym otwieraniem. Bagażnik jest wybitnie funkcjonalny objętość bagażnika aż 439 litrów. Wartość podstawowego Qashqai-a zaczynają się od 75 tys. zł zaś najdroższa wersja kosztuje 118 tys. złotych.
Artykuł napisany przy współpracy blog Volkswagen

Comments are closed !